jak sie z tego wyleczyc (rozdzial 22)

6.7K 236 353
                                    

stoję jak wryta, czekam aż sylwetka któregokolwiek z nich się wyjawi zza ściany

mam okres. Jestem gotowa do walki

Walki słownej oczywiście

jeden z chłopaków wyłowił się zza ściany

Claus, spojrzał na mnie zdziwiony i odwrócił
się do chłopaków

zaraz po nim wyszedł Mike, później Leon i jeszcze Tony

-z kim do łóżka chciałeś iść? - zapytałam korzystając z okazji ich zdziwienia

wszyscy rozejrzeli się po sobie ze zdziwieniem

-co ty tu robisz? - prychnął Leon

-stoję nie widać!? - odpowiedziałam mu czując jak gotuje się we mnie złość

-to idź stad gdzieś indziej - wyminął mnie razem ze swoimi kumplami

jaka pizda jebana

-co ty wygadujesz na mnie kretynie?! - krzyknęłam skutecznie zatrzymując go i jego kolegów

co z tego ze jest 4 na jedną

-prawde? - zatrzymał się przy ścianie opierając się. Założył dumnie ręce i przyglądał mi się

-jaką prawde?! - złość rosła z każdym słowem które wypowiedział

-no a nie chciałabyś pójść ze mną do łóżka? - zaśmiał się dumnie rozglądając się po kolegach

-nie!? - odpyskowałam mu - to, że tobie się cos przyśniło to już nie mój problem

-chyba tobie się cos przyśniło - przewrócił oczami rzucając gumę - widziałem z jakim podziwem mnie obserwowałas

jego koledzy się zasmiali

-ta? - teraz to ja założyłam ręce - a kto po basenie nie mógł sobie poradzić z erekcją? - udałam smutną i przygnebioną mine widząc wkurwienie które rosło z każdym wypowiedzianym słowem

Jego koledzy znów wybuchnęli głośnym śmiechem

-waliles sobie po basenie? - powiedział jeden z nich śmiejąc się z kolejnym

-nie waliłem sobie! - krzyknął do nich Leon - a ty.. - zwrócił się do mnie - naucz się szacunku do mądrzejszych

zaśmiałam się prosto w jego żałosną mordę

-ale to ty opowiadasz jakieś głupoty na mnie a sam po kątach się zabawiasz bo nie mogłeś zaruchać

gdy na jego twarzy znów pojawiło się wkurwienie i już chciał cos odpyskowac, pojawiła się pani sprzątaczka

-co tu się dzieje? - zapytała zdezorientowana podchodząc do nas

-nic - odpowiedział Mike

-nic nic - powiedział Leon odchodząc kawałek ode mnie

-na pewno? - wzrok kobiety wylądował na mnie

-wszystko git - odpowiedziałam wracajac do szafki która otworzyłam chwile temu

wyciągnęłam z niej swoje rzeczy i postanowiłam wyjść

pani sprzątająca odeszła chwile temu

-idź się puszczać - rzucił Leon zanim zdążyłam wyjść ze szkoły - Chase mówił ze dobra w to byłaś

zaśmiał się razem ze swoimi kolegami

-nawet nie wiesz jak bardzo żałosny jesteś teraz - wlepiłam w niego chwilowo wzrok i od razu poszłam w stronę wyjścia

kto wie co będzie jutroOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz