hot dogi (rozdzial 35)

11K 332 469
                                    

ostatnio spędzone czasy były wyjątkowo fajne

minęło kilka miesięcy od poprzednich wydarzeń

moja relacja z Leonem uległa zdecydowanej poprawie, jest coraz lepiej

po tym wszystkim co się stało rodzice zapisali mnie na regularne wizyty u psychologa

nie ukrywam ze bardzo mi to pomogło

sama nie jestem w stanie określić co jest między mną a Leonem, po prostu raz jest tak, a raz się nienawidzimy jak kiedyś.

dzisiaj jesteśmy ostatni dzień w szkole, juz niedługo zakończenie roku

-wszystko macie gotowe?? - piszczała z ekscytacji nauczycielka

ona cieszy się na te wakacje nieukrycie. Ja również się cieszę, ale od tamtego czasu moi rodzice mają bardzo ograniczony kontakt z rodzicami Leona

boje się ze w czasie wakacji totalnie stracimy kontakt, nasze rozmowy ograniczały się do konwersacji w szkole i ewentualnym pisaniu

zakumplowałam się z kolegami Leona i o dziwo wyjaśnił im wszystko, pominął kilka ważnych szczegółów ale ja sama nie chciałam ich ujawniać

Diana również zaprzyjaźniła się z chłopakami z gangu Leona, jest bardzo blisko z Mike'm, lecz ich relacja jest skomplikowana

siedząc sobie na jednej z ostatnich lekcji w tym roku szkolnym czułam się dziwnie

chciałam wakacje ale nie tak bardzo jak kiedyś

-pssst - uslyszałam z tylu wołanie, chwile później szturchniecie w okolicach talii

przewróciłam oczami i odwróciłam się niechętnie tylko po to by zobaczyć głupią twarz tego debila śmiejącą się w niebogłosy

-co? - burknęłam

-gówno - odpowiedział Leon

zaśmiał się głupkowato z kolegami

-no bardzo śmieszne - przewróciłam niezadowolona oczami

-uuu ktoś tu okres ma - powiedział śmiejąco sie Mike

ta mhm

właśnie okresu to ja nie mam

nie spałam z nikim, nawet z Leonem nie byliśmy tak blisko. Mam nadzieje, że jest to po prostu jakieś głupie opóźnienie przez tamte wakacje

z Leonem nie byliśmy na tyle blisko w tamtej chwili

-dobra nie wkurzaj sie - złapał mnie za ramie blondyn - idziesz z nami dzisiaj po szkole na piknik na plaży? - zaproponował

chwile zajęło mi analizowanie tego pomysłu. Piknik po szkole z Leonem, Tony'm, Chase'm oraz Mike'm nie brzmiał najlepiej

-Diana tez idzie - odezwał sie Mike

to zmienia postać rzeczy

uśmiechnęłam sie szeroko na znak, że sie zgadzam

jak umrzeć to razem, chłopakom różne rzeczy chodzą po głowie dlatego kobieca ręka przyda mi sie tam

chwile później wybrzmiał dzwonek

wybiegłam z klasy w celu odszukania Diany i poinformowaniu jej o tym, że idzie na wypadek gdyby nie wiedziała. Jestem pewna ze chlopacy byliby zdolni do powiedzenia mi tego tak po prostu

-wiem wiem - piszczała z ekscytacji - w końcu będziemy spędzać razem więcej czasu

zmarszczyłam brwi

kto wie co będzie jutroOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz