Także dziękuję bardzo, że wytrwaliście ze mną to wszystko!
Czy będzie druga część? Raczej nie, ewentualnie z Colin'em w roli głównej, ale jeszcze się zastanowię.
Aktualnie piszę drugą część I hate you i szczerze mówiąc — nie chce mi się — tak cholernie mi się nie chce. Naprawdę, chciałabym zacząć coś nowego, coś świerzego z nutką sci-fi
albo fantasy. Więc w sumie to głosujecie. Czy chcecie druga część I hate you czy całkiem, nową i świerza historię z kataklizmem na ziemi, i no sami byście zobaczyli. Oczywiście wszystko z klimatem romantycznym.
Ale wracając, dziękuję wszystkim, WSZYSTKIM czytelnikom. A najbardziej tym, którzy komentowali. Na prawdę jest to bardzo miłe, kiedy czyta się choćby te głupie komentarze. Albo kiedy wchodzisz na rozdział a pod nim widnieje aż 100 kom. To jest po prostu super, rly.
Także zachęcam wszystkich do komentowania i gwaizdkowania. A no i do followowania. No bo ej, mam około 1 tys vierzacych czytelników a tylko jakieś 700 followersów.
Ale w każdym bądź razie, dziękuję z całego serduszka wam wszystkim. Bo gdyby nie wy, to bym nie pisała, no bo jaki był by tego sens? Mam nadzieję, że wszystko się wam podobało o przepraszam, że wszystko tak długo pisze ale naprawdę mam problem z pogodzeniem wszystkich moich zajęć i hobby.
Także śledzicie mnie bo na pewno po nowym roku ruszę z czymś. To zależy od was, albo będzie to I love you albo coś całkiem nowego. Także zachęcam do komentowania, bo w komentarzy napiszcie co chcecie.
Piszcie
• I love you
• sci-fi
Także dzię kuje wszystko,m wszystkim! Nigdy nie sądziłam, że będę miała aż tylu czytelników, na prawdę.
Kocham was mocniutko!
Do zobaczenia w nowym roku!
A i wesołych świąt
❤❤❤🔥💕😉
CZYTASZ
Mom, do you love daddy?
Fanfiction" - Przecież to nie możliwe - szeptałam od dobrych kilku minut. Siedziałam na zimnych kafelkach w łazience, które nieprzyjemnie wpływały na moją rozgrzaną skórę, ale się tym nie przejmowałam. W ręce trzymałam test ciążowy na którym widniały dwie kre...
