innominatel
Nie da się przewidzieć życia, można próbować układać własne ścieżki, ale ostatecznie i tak koniec jest już napisany. Jak więc zaradzić na coś, co ma napisany już swój koniec? Czy jest to możliwe, aby zmienić zakończenie?
Piątka zwykłych, na pozór niewyróżniających się ludzi, nagle zaczyna dostrzegać w sobie zmiany. Osłabienie i dezorientacja z czasem przeradzają się w zjawiska, których nie są w stanie pojąć, a jednak są zmuszeni z tym żyć. Czy zdołają opanować siłę, która w nich drzemie, a może zaufają tym, którzy od dawna mają ich na celowniku?
Melody to młoda, pełna życia i empatii następczyni tronu. Salia to jej dom i całe życie. Nie spodziewa się, że będzie zmuszona opuścić swoje bezpieczne miejsce, aby ratować własne życie. Ale czy aby na pewno wszystko jest tak jak się wydaje? Czy każda bliska osoba okaże się wparciem? Być może będzie musiała zwrócić się ku złu, aby zrozumieć samą siebie, rodzinę i niewyjaśnione zjawiska, które zaczęły opanowywać jej życie. Albo postąpi całkiem inaczej sama wyznaczając swoje ścieżki. W życiu niczego nie można być pewnym, a Melody napewno dowie się tego na własnej skórze.
Ps: Z czasem będzie jeszcze ciekawiej! Jeśli są jakieś błędy, przepraszam, postaram się wszystko poprawić. Życzę miłego czytania <3