Zaproszenie

786 28 22
                                        

(zanim zaczniecie czytać powiem tak nasza postać jest dziewczyną ale dla niektórych z was mzoe być chłopakiem więc po prostu będę pisać Y/N bądź z numerem 025 imię i nazwisko brata Y/N jets losowe nie wiem jak w korki ludzie mają na imię itd. Edit jednak doszłam do tego że Y/N to baba xD)

Wszystko zaczyna się w Korei mieszkasz ze starszym bratem który ma rodzinę ponieważ rodzice zmarli brat ma na imię Jin Weston.W ten dzisiejszy dzień (losowa Data) 26.08. twój brat obchodzi urodziny.

Y/N - Wszystkiego Najlepszego braciszku z okazji urodzin
Jin-Dzięki Y/N a nie miałeaś być dziś u babci?
Y/N-no tak mam zamiar iść. A w sumie teraz pójdę Miłego dnia Braciszku!
Jin-dzięki i wzajemnie...

--Y/N chwyciła kórtke i wyszłas z mieszkania i kierowałas się w stronę metra by się udać środkiem transportu do babci. Wchodząc do metra zauważyłaś dwójkę mężczyzn rzucających kartami poczym westchnełaś 'dziwacy' i usiadłaś na ławkę po lewej stronie czekając na transport. Po dłuższej chwili miałaś dość patrzenia na dwójkę facetów rzucających kartami lecz nagle jeden z nich zaczoł się cieszyć i drzeć na całą stacje a ludzie patrzyli na niego jak na dziwaka, jak mężczyzna odszedł z pieniędzmi w ręku podszedl do mężczyzna z walizką,wygladal na bizmesmena. Usiadł koło mnie i przez chwilę patrzył poczym zaczoł mi proponować pieniądze za darmo więc mu odpowiedziałam:

Y/N-w życiu nic nie ma za darmo

Facet zaczoł mi proponować że jeśli zagramy w grę to da mi pieniądze więc z dziwnym spojrzeniem powiedziałam że dobra. Zaczeliśmy grać... Parę razy przegrałam i dostałam w twarz mocno lecz wygrałam za którymś razem.Po mojej wygranej tylko się usmiechanełam i popatrzyłam na mężczyznę mówiąc:

-- poproszę pieniądze--

I dostałam około 50 tysięcy (korańskich) ale na tym się to nie skończyło. Mężczyzna dał mi wizytówkę z numerem telefonu i powiedziała bym zadzwoniła, nagle przyjechał mój pociąg (znaczy no w metrze) spojrzałam tylko na pociąg a mężczyzny już nie było.Weszłam do pociągu i po zajęciu miejsca pojechałam do Babci.
Dojechałam po 2 godzinach było już późno więc wchodząc do mieszkania babci bardzo mnie przytuliła poczym przywitała,babcia mieszka sama ale z pieskiem o imieniu Dash wiecznie dotrzymuje jej towarzystwa.Babcia mnie zapytała jka mi minęła podróż więc powiedziałam że dobrze później się skapłam że nie wzięłam torby bo uświadomiłam że zostaje na noc. Babcia dła mi mały pokój z łóżkiem telewizorem oraz łazienką.
Po rozpakowaniu się z tego co wzięłam wyjęłam tą wizytówkę zamknęłam dzwi i zadzwoniłam pod dany numer.Odebrala jakąś pani i się spytała czy chce zagrać w grę więc powiedziałam w jaką grę pani odpowiedziała że w grę, nie miałam pojęcia w co się właśnie wpakowałam ale powiedziałam że dobrze a pani podała mi miejsce w którym mam czekać. Po rozłączeniu się położyłam spać.

-------------------------Rano-------------------------
Wstałam i poszłam coś zjeść babcia oczywiście spała więc się ubrałam i napisałam kartkę ze jadę do kolegi na parę dni i dałam jej 40 tysięcy aby miała w prezencie poczym wzięłam klucze i wyszłam z mieszkania zamykając je i idąc na miejsce w którym się umówiłam wczoraj. Po paru minutach podjechał do mnie szary bus w nim siedział mężczyzna ubrany na czerwono w masce z jakimś kółkiem nic nie mówiąc otworzył mi dzwi do busa więc wsiadłam spojrzałam na ludzi wokół siebie którzy leżeli myślałam że oni śpią,jak się spytałam ile będziemy jechać to dzwi się zamknęły i zaczęło coś lecieć z dachu samochodu poczym poczułam się spiąca....

---------------------------------------------------------
Mam nadzieję że się to dobrze pezyjmie :)  części będą się pojawiać 2 razy w tygodniu jak wam się spodobało możecie udostępnić znajomym

Squid Game Where stories live. Discover now