,,To nie były zbiegi okoliczności. Coś zaczynało się dziać w tym mieście, jakaś ukryta struktura zaczynała pękać, a te... istoty, przenikały do naszego świata pod postacią zwykłych ludzi. Większość społeczeństwa była zbyt ślepa, zbyt zajęta swoimi telefonami i głupimi problemami, by to dostrzec.
Ale nie ja
Ja byłem zdrowym, trzeźwym obserwatorem, który musiał to wszystko dokumentować. Dla bezpieczeństwa."
Fragment książki ,,Kodeks zła"
Właśnie wleciał kolejny rozdział. Jestem ciekawa, co o nim myślicie.