3

1.4K 41 19
                                    

Obudziłam się na kanapie, z ogromnym bólem głowy. Na kanapie leżała jeszcze Kasia, ale widziałam że zaczyna otwierać oczy.

-Dzień dobry...Kurde ale mam kaca-powiedziała wstając

-No bez kitu ja też-odpowiedziałam, chwytając się za głowę 

Niektórzy spali na podłodze  ale większość była w swoich pokojach. Ubierając buty zauważyłam schodzącą po schodach Martę. Nie widziałam jej wczoraj na imprezie w ogóle, no może czasem tylko, ale przez dosłownie minutę. Widziałam że idzie do kuchni, więc również się tam udałam.

-Hejka Murcix-przywitałam się

-O hej Jula, jak tam po imprezie?-zapytała, wyciągając szklanki 

-Było mega, a ty byłaś? Pytam bo cię nie widziałam

-Parę razy zeszłam ale tylko na chwilę, bo strasznie mnie brzuch bolał -odpowiedziała a ja tylko kiwnęłam głową

-Widziałam, że dogadujesz się z Kubą-dodała po chwili

-No tak, spoko się z nim gada-odpowiedziałam, nalewając sobie soku 

-Widziałam-mruknęła niezadowolona 

-A co?-zapytałam, nie wiedząc o co chodzi 

-Nie no nic ale wiesz, ja i Kuba też mamy dość spoko kontakt i coś tam ze sobą kręcimy i nie chciałabym, żeby to się zmieniło. Chcę sobie w końcu znaleźć jakiegoś uczciwego i fajnego chłopaka a Kuba taki jest-powiedziała patrząc na mnie z dość widocznym fałszywym uśmieszkiem.

Nigdy nie miałam jakiejś spiny z Martą ale czasem jest mega chamska. Wiedziałam, jak bardzo cierpiała po zerwaniu z Mikserem a może Kuba to ten jedyny dla niej? Nie powiem,  jest przystojny ale nie chce im się wtrącać w te sprawy. 

Wyszłam z kuchni i wróciłam leżeć na kanapie w salonie bo z takim bólem głowy nie dałabym rady dojechać do siebie....

Po jakiejś chyba godzinie ktoś mnie zaczął lekko szturchać w ramię, więc się obudziłam choć było ciężko. Gdy otworzyłam oczy,ujrzałam Weronikę stojącą nade mną.

-Jula,sory, że cię budzę ale mam pytanie...Mogłabym u ciebie przenocować? Karol ze mną nie gada a ja już nie mam sił na kłótnię z nim-powiedziała ze smutkiem 

-Jasne, zaraz będę się zwijać więc idź się spakuj-powiedziałam z uśmiechem i bez zastanowienia szybko wstałam, ubrałam buty i poszłam do łazienki aby się ogarnąć. Mój makijaż nie wyglądał źle.Wiadomo,rozmazałam się, ale tylko minimalnie. Włosy ogarnęłam, makijaż też i wyszłam z łazienki. Przy wyjściu z torbami stała moja przyjaciółka i się  zaczęła ubierać. Zawiodłam się bardzo na Karolu,bo totalnie się tego nie spodziewałam po nim. Usłyszałam jak ktoś schodził po schodach, więc odwróciłam się w tą stronę i ujrzałam Kubę, który się do mnie uśmiechnął

-Witam piękne Panie-przywitał się, opierając się o ścianę 

-Cześć Kuba-uśmiechnęłam się również, zakładając kurtkę 

-Jak będziesz miała chwilę to później sprawdź wiadomość ode mnie na insta-puścił mi oczko 

Tuż obok stała Marta i zabijała mnie wzrokiem, na co ja się tylko cwaniacko uśmiechnęłam. Co z tego, że ze sobą kręcą? Przecież jestem dorosła i mogę robić co chce. Zresztą, pomiędzy mną a Kubą nic nie ma.

-Spoko-uśmiechnęłam się, chwytając torebkę 

-Kuba to my dzisiaj wychodzimy, prawda?-wtrąciła się Marta 

On zrobił zdziwioną minę i nie wiedział co powiedzieć, a ja i Werka na siebie spojrzałyśmy.

-Nic o tym nie wiem-spojrzał na nią  

-Jak to?? Przecież wczoraj gdy leżeliśmy  sobie na kanapie, mówiłeś o tym, że chcesz się spotkać

-Dobrze się czujesz? Marta weź przestań wymyślać-powiedział zdenerwowany 

Ja tylko spojrzałam ze śmiechem na Murcix i wyszłam z domu. Poszłam do auta i włączyłam jakąś muzykę. Droga do mieszkania minęła bardzo fajnie, ponieważ razem z dziewczyną śpiewałyśmy cały czas....

------------------------------------

No rozdział może słaby ale pisałam go na szybko <3

Podoba się na ten czas książka?

Buziaki!

Znamy się?/ Kuba NowaczkiewiczOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz