24. Siostra na jeden dzień

245 10 20
                                    

🛐🔞
——

Przebudziłam się czując jak czyjaś ręka zaciska się na mojej talii. Wzięłam głębszy oddech i delikatnie, powolnymi ruchami odwróciłam się natykając się na śpiącego Lance'a. Jego klatka unosiła się miarowo, a jego wyraz twarzy był bardzo spokojny. Uwielbiałam go takiego — gdy ściągał swoją maskę wojownika i pozwalał sobie przy mnie na odpoczynek.

Zacisnął dłoń na moim biodrze powodując zalew wspomnień z ubiegłej nocy. Tańczyliśmy dosyć długo, a później poszliśmy do mnie i korzystaliśmy dosyć intensywnie z.. pozostałego czasu.

- Długo już nie śpisz? - jego zachrypnięty głos wyrwał mnie z zamyślenia. Wróciłam wzrokiem do jego twarzy i natknęłam się na błękitne tęczówki wpatrujące się we mnie.

- Obudziłam się chwilę przed tobą. - odparłam zgodnie z prawdą kładąc swoją dłoń na jego policzku.

- Wiesz, która godzina?

- Nie mam pojęcia, ale gdyby coś się działo to pewnie by nas obudzili.

Smok uśmiechnął się i podniósł się gwałtownie aby zawisnąć nade mną.

- W takim wypadku może wykorzystamy fakt, że nikt.. - w połowie zdania w pokoju rozbrzmiał dźwięk pukania.

- Naomi? Mogę wejść? - głos Huang Chu sprowadził nas na ziemię.

- Ubieram się, daj mi chwilę! - odezwałam się rzucając zawiedzione spojrzenie Lance'owi. Oboje szybko wstaliśmy i nałożyliśmy na siebie ubrania, po czym zawołałam do młodej fenghuang, że już może wejść. Początkowo była zmieszana widząc, że nie jestem sama ale finalnie oznajmiła mi po co przyszła, a konkretniej chodziło o pomoc w laboratorium przy wykonywaniu specyfików dla wampirów z Yaqut.

Oczywiście zgodziłam się i po pożegnaniu się z Lancem ruszyłam z Huang Chu. Na miejscu czekała już Koori i razem do samego południa - a przynajmniej tak mi się wydawało - tworzyłyśmy eliksiry. W międzyczasie wystąpił temat ślubu Karenn i Chrome'a. Dowiedziałam się, że tradycja „świadkowej i świadka" tutaj nosi nazwę „siostry i brata na jeden dzień". Taka osoba jest odpowiedzialna za wieczór panieński i kawalerski oraz za złożenie przysięgi, że miłość między dwojgiem młodych jest prawdziwa, szczera i wieczna.

Popołudniu udałam się na obiad do stołówki gdzie dołączyłam do Ewelein i Camerii. Naszą rozmowę przerwało narzekanie Orgelza na potrawy Karuto. Cały czas coś mu nie pasowało co spotkało się z wybuchem złości u satyra. Skutkiem tego było wyrzucenie wampira z pomieszczenia. Na całe szczęście.

Po wyjściu do Sali Drzwi natknęłam się na Karenn i Chrome'a.

- Zostaniesz moją siostrą na jeden dzień? - wypalił od razu wilkołak co spotkało się z irytacją na twarzy wampirzycy.

- Ja chciałam o to zapytać.. - westchnęła. - Jako pierwsza wpadłam na ten pomysł.

- A ja jako pierwszy zapytałem. - odparł ucieszony.

- Co nie oznacza, że się zgodzi. Mam większe szanse, bo jestem jej przyjaciółką i byłą przyszłą szwagierką.

- Moją przyjaciółką też jest.. - przewrócił oczami. - Ale zawsze może się zgodzić być siostrą dla nas obojga.

Teach Me to Love || Lance Where stories live. Discover now