"I w związku z tym wolałeś własnego ojca wyrzucić na bruk?

651 42 6
                                        

S - poszkodowany
O: Dzień dobry. Co pana do nas sprowadza?

S: Wróciłem z pracy, wyjąłem klucze do mieszkania, ale klucze nie pasowały, do tego sąsiadka powiedziała że do mieszkania wchodzila jakaś kobieta ze ślusarzem który zmienił zamki. Nie wiem kompletnie o co chodzi, dlatego zgłosiłem to wam.

M: Dobrze, jak się pan nazywa, poproszę dokumenty.

S: Oczywiście, Stanisław Krupa, dokumenty macie tu [podaje]

O: Dziękujemy. Myślę że w tym wypadku pojedziemy z panem na miejsce i wyjaśnimy sprawę.

S: Dobrze

M: W takim razie chodźmy do radiowozu

Po dojechaniu na miejsce policjanci wraz z poszkodowanym skierowali się w stronę mieszkanis pana Stanisława.

M: Dobrze niech pokaże pan te klucze.

S: [podaje mu klucze, Mikołaj sprawdza]

M: Rzeczywiście nie pasują.

O: Może zapukajmy. [Puka]

M: Komenda Miejska Policji proszę otworzyć.

Drzwi otwiera około 20-letnia kobieta.

K: Dzień dobry. Co państwa sprowadza do mnie?

M: Dostaliśmy zgloszenie, że przebywa pani w nieswoim mieszkaniu, a do tego wymieniła pani zamki do tego właśnie mieszkania.

K: To niemożliwe. Kupiłam to mieszkanie na początku tego tygodnia.

O: Dobrze, czy ma pani na to jakieś dokumenty?

K: Jasne wejdźcie.

M: Myśle że nie będzie takiej konieczności. Pojedzie pani z nami na komendę w celu złożenia zeznań.

K: Dobrze, zabiorę tylko najpotrzebniejsze rzeczy i zaraz pojedziemy.

Na komendzie

O: Więc od początku. Kiedy i od kogo kupiła pani to mieszkanie.

K: Mieszkanie kupiłam od faceta ze strony internetowej. Umówiliśmy się na przegląd mieszkania i zdecydowałam się na kupno.

M: Dobrze, a czy ma pani adres, numer kontaktowy cokolwiek, co pomogłoby nam znaleźć tego mężczyznę?

Wchodzi Jacek

J: Chodźcie na chwilę.

M: Co jest?

J: Okazało się że mieszkanie w papierach jest własnością syna pana Stanisława, Wiktora Kelnera.

O: Dobra, dokończymy przesłuchiwać kobietę i pojedziemy po niego.

J: Nie ma takiej potrzeby. Udało nam się ściągnąć go na komisariat z pomocą innego patrolu. Zostanie wam tylko go przesłuchać.

M: Czekaj. Mam pewien pomysł. Kobieta mówiła, że mieszkanie sprzedał jej młody mężczyzna. Może byłaby w stanie go rozpoznać?

O: Zawsze warto spróbować. Jacek zawołaj tego faceta.

J: Ok.

Po powrocie do przesłuchania

M: Mamy do pani pytanie.

K: Mówcie.

O: Czy byłaby pani w stanie rozpoznać czlowieka, który sprzedał pani to mieszkanie?

K: Na pewno.

Jacek wprowadza syna poszkodowanego.

K: Tak, to on.

O: W związku z tym jest już pani wolna. W razie potrzeby będziemy dzwonić.

K: Do widzenia.

Przesłuchanie syna poszkodowanego

O: Dobrze. Zacznijmy od początku. Czy pański ojciec wiedział, że miał pan zamiar sprzedac to mieszkanie?

W: Oczywiście że nie. Skoro mieszkanie w papierach jest moje to po jakiego grzyba miałbym go informować?

M: Może dlatego, gdyż to on w nim mieszkał a nie pan.

W: Ale miałem prawo je sprzedać to sprzedałem.

O: A dlaczego pan to zrobił.

W: Długa historia. Zadluzylem się i to był jedyny sposób żeby wyjść na prostą.

M: I dlatego wolał pan wyrzucić własnego ojca na bruk?

W: Na jaki bruk! Do matki by poszedł.
O: Cóż nie zmienia to faktu, że zostaje pan tymczasowo zatrzymany.

W: Ale jak to?

M: Tak to. Wstawaj i idziemy.

Policjanci kończą już na dzisiaj robotę. Ola tak jak wraz z Mikołajem obmyślali, ma zamiar poprosić dyżurnego o adres Jóźwiaka. W tym celu udaje się do jego gabinetu.

J: Cześć Ola, co cię tu sprowadza?

O: Cześć, ja tylko na chwilę, mogłabym prosić adres Borysa Jóźwiaka?

J: Jasne, ale po co ci on?

O: Myślę że musimy się spotkać i porozmawiać.

J: Proszę masz tu ten adres, ale lepiej bądź ostrożna. [Podaje jej kartkę z adresem]

O: Obiecuje że będę. Dziękuję Jacek.

J: Nie ma za co Olu.

Sierżant Wysocka nie rozmyśliła się z odwiedzenia Jóźwiaka. Nie spodziewała się bowiem jakie będą tego skutki.

💥💥💥💥💥💥💥💥💥💥💥💥💥💥
I kolejny rozdział, ale to szybko leci.
Może jeszcze dzisiaj dodam kolejny ale nic nie gwarantuje. Tymczasem możecie zgadywać jaki mam kolor oczu, narazie nikt nie zgadł. A i liczę na aktywność.
Zuzka

~How will I know, if you really love me...~(PiP)Where stories live. Discover now