#6 Zaufanie

64 3 6
                                    


Uwaga, teraz wróć do części 5 która jest na miejscu drugiego rozdziału



Dzień w szkole minął szybko. Bardzo polubiłam swoich nowych przyjaciół a szczególnie Adriena, to z nim najlepiej się dogadywałam. W piątek mięliśmy razem iść do kina (oczywiście w składzie Mari Alya Nino Adrien i Wiki a nie tylko z Adrienem xd nie tak szybko xdd dop.aut). Moja mama już się zgodziła, więc usiadłam przed komputerem i zaczęłam przeglądać jakie filmy będą emitowane w piątek.

-Jak myślisz Trixx, jakie filmy lubią oglądać francuzi?- Zapytałam kwami. Wiem, że pewnie nie ma o tym pojęcia ale w pokoju panowała niezręczna cisza, więc chciałam się jej pozbyć.

-Umm to ty tu jesteś człowiekiem- Popatrzył na mnie lisek- Głodna jestem

Nie odrywając wzroku od monitora wyjęłam z kieszeni parę czekoladek i postawiłam na biórku. Trixx podleciała do nich i zaczęła je konsumować. Nagle krzyknęła

-Hej, Wiki! Spójrz przez okno!

Szybko wykonałam jej polecenie i nie uwierzyłam swoim oczom. Za oknem stał nowy bilboard* (czy jak to się tam pisze dop.aut) Na którym widniał plakat biedronki i czarnego kota i napis który na polski znaczył "Nastoletni bohaterzy" oraz data która wskazywała na ten piątek. Był to film o biedronce i kocie!

-Chyba już wiem na co pójdziemy do kina- Powiedziałam z uśmiechem

----------

Po odrobieniu lekcji rozbolała mnie głowa (nie dziwię się dop.aut.) więc postanowiłam wyjść na miasto. Kręciłam się tak uliczkami z moim ukochanym parasolem w gwiazdki. Ulice Paryża wyglądały pięknie nawet podczas deszczu. Stwierdziłam, że lepiej będzie mi w parku. Jak postanowiłam tak zrobiłam. Gdy się w nim znalazłam usiadłam na ławce pod drzewem. Tam nie docierały krople deszczu, zamknęłam parasol i ogarnęłam, że nie jestem sama. Obok mnie siedział Adrien...lecz nie był taki jak zawsze. Miał spuszczoną głowę i łzy w oczach

 Miał spuszczoną głowę i łzy w oczach

Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.


-Hej... Co się stało Adrien?- Zapytałam z troską.

Chłopak szybko otarł łzy i próbował udawać, że nic mu nie jest

-Oh..Hej Wiki- Chciał wymuścić uśmiech- Ze mną wszystko gra, czemu pytasz?

-Widać po tobie, że masz humor do d...- Popatrzyłam mu w oczy przez co widocznie zrozumiał, że jestem poważna- Dawaj, pomogę Ci

-Ehh no dobrze- Zaczął- Rozmawiałem dziś z biedronką a ona bardzo mi się podoba...podobała... Wyznałem jej moje uczucia lecz ona powiedziała, że kocha kogo innego... Lukę. Ja dalej nie wiem kim jest i chyba się nie dowiem. Już tyle razy próbowałem ale widocznie nie jesteśmy dla siebie przeznaczeni...

Patrzyłam na niego ze smutkiem. To sumtne widzieć go w takim stanie.

-Bardzo mi przykro...- Położyłam mu dłoń na ramieniu a on przechylił się, po czym jego głowa wylądowała na moich kolanach.- Uczucia czasami bardzo ranią ale świat jest na prawdę duży więc to nie możliwe, że nie ma nikogo oprócz biedrobki. Będzie długo "boleć" ale kiedyś na pewno przestanie...

 IF I KNOW YOU · Story of a brave little girl · MiraculousWhere stories live. Discover now