40.

512 45 39
                                    

*Sprawdź, czy przeczytałeś/ poprzedni rozdział*

- Jak ja mam dość tego tygodnia!

- Jest dopiero poniedziałek, Kyungsoo!

- To nic nie zmienia.

Roześmialiśmy się wszyscy.

- Ah... Jak ja ci współczuję. - Yi Fan poklepał Soo po plecach. - Taka praca.

- Masz gorzej.

- Tak? - Zdziwił się Chińczyk. - A ty wiesz, gdzie pracuję?

- Przestań się chwalić, że pracujesz w playboyu. - Parsknąłem. - Nie ma nic ładnego w nagich kobietach.

- Właśnie wiem. - Westchnął.

Spojrzałem na niego. Nie żartował.

- Ja tam się cieszę. - Jongdae zachichotał głupio. - Moja praca mnie zadowala. I jeszcze mój szef...

- Weź, bo się zarumienię. - Zażartowałem.

Roześmiali się.

Spojrzałem na Tao. Wyglądał na smutnego. Co ten Wu znowu zrobił?

- Baekkie?

- Tak, Yeollie?

- Idź za Yi Fanem. - Powiedział cicho. - Dostał pięć minut z tobą.

Podniosłem brew, zaskoczony.

- Co? - Zapytałem.

- Na rozmowę. - Parsknął. - Na nic innego bym mu nie pozwalał, zboczeńcu.








A/N

Moje Zbereźniki!

Część właściwa MC7 właśnie się zaczęła! Czekam na teorię.

I uprzedzam, bo możliwe, że tego nie widać, ta część ma za zadanie przybliżyć życiorysy drugoplanowych bohaterów i naszych uroczych dziewczynek.

To wcale nie znaczy, że się dowiedziecie z kim Jiah straci dziewictwo. Na to jeszcze za wcześnie.

sic_cus

MASZ CHŁOPAKA?! 7: MAMA, RATUJ! chanbaek; hunhanWhere stories live. Discover now