swietny pomysl rodzicow (rozdzial 4)

12.9K 285 140
                                    

Znow niezręczna cisza

siedzimy w pokoju, trochę ochłonęłam bo wcześniejszym wybuchu emocji

czekam tylko aż on sobie pójdzie i wrócę do normalności ale ten idiota po prostu siedzi obok mnie i gapi się w swój telefon

jak go wyprosić?

XD wyprosić

wyrzucić debila, nie ma tak łatwo

-ehem - wykrztuszam z siebie zupełnie bez powodu

blondyn tylko spojrzał na mnie i wrócił do swojego poprzedniego zajęcia

Sofia przestań szukać problemów!

-ehem ehem - znów to samo zrobiłam

spojrzał na mnie kilka sekund dłużej i znów to samo

japierdole co ze mną nie tak

podniosłam się z pozycji leżącej i usiadłam obok Leona.

nawet na mnie nie spojrzał

wstałam i uznałam ze świetnym pomysłem będzie napicie sie jakiegoś starego soku który leżał przy moim łóżku

wzięłam łyk i wyplułam całą zawartość soku na podłogę

-co ty odpierdalasz - powiedział rozbawiony sytuacją Leon

-sprzątam nie widać? - powiedziałam wycierając podłogę

-połyka sie a nie wypluwa, powinnaś to wiedzieć z doświadczenia - na twarzy Leona pojawił sie zadziorny uśmieszek

zrobiłam zniesmaczoną minę

-no nie udawaj ze tak nie jest - znów zaczął

skonczylam wycierać podłogę i wróciłam na łóżko

-idź stąd najlepiej - powiedziałam kładąc sie na jednej z poduszek

-bo? - zapytał

-bo cię tu nie chce - odpowiedziałam w taki sposób jakby była to najbardziej oczywista rzecz na świecie

-mnie nie obchodzi co ty chcesz - przewrócił oczami blondyn

-ah tak? - zaczęłam - wiec to w taki sposób traktujesz dziewczyny, współczuje każdej którą dotknąłeś

Leon zaśmiał sie i powiedział:

-każda by chciała żebym ją dotknął, wiec nie musisz współczuć

-muszę, one chyba są pijane jak oddają sie tobie - prychnęłam z obrzydzeniem

nie wyobrażam sobie żeby którakolwiek z własnej woli spała z tym debilem

-a jednak, wystarczy ze wskaże palcem a one gubią majtki w ułamku sekundy - znów bardzo pewnym tonem powiedział

ego mu chyba podskoczyło

-za marzenia nie karają - prychnęłam sięgając po telefon

-wiem - podniósł sie z łóżka - ja nie muszę marzyć, za to ty ciagle marzysz o Chasie - uśmiechnął sie zwycięsko

aha?

on doskonale wie ze temat Chase boli mnie bardzo.

specjalnie to robi dupek pieprzony

nie odzywam sie.

oglądam sobie spokojnie tik toka aż słyszę jego wkurwiajacy głos obok mnie.

przesiadł sie bliżej mnie

kto wie co będzie jutroOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz